Krótkowzroczność u dziecka zwykle rośnie razem z nim: gałka oczna się wydłuża, a moc okularów trzeba co jakiś czas zwiększać. Standardowa soczewka wyostrza obraz, ale nie wpływa na samo narastanie wady.
Jak działają soczewki do kontroli krótkowzroczności
W ofercie JZO – producenta, na którego soczewkach pracujemy – takim rozwiązaniem są soczewki Stellest. Mają dwie funkcje naraz: korygują wadę, dając wyraźne widzenie, i jednocześnie mają spowalniać jej postęp. Za to drugie odpowiada układ asferycznych mikrosoczewek rozmieszczonych na powierzchni soczewki.
Co podaje producent
- Spowolnienie postępu krótkowzroczności średnio o 67% w porównaniu ze zwykłymi soczewkami jednoogniskowymi – przy noszeniu okularów co najmniej 12 godzin dziennie.
- Wszystkie dzieci biorące udział w badaniu przyzwyczaiły się do soczewek w ciągu tygodnia.
- Soczewki są dostępne także w wersji barwionej, z ochroną UV.
Podobne zadanie mają soczewki ZEISS MyoCare – z pierścieniowymi mikrostrukturami (C.A.R.E.), które według producenta mają spowalniać wydłużanie gałki ocznej przy zachowaniu wygodnego widzenia.
Podane wyniki pochodzą z materiałów producentów i dotyczą średnich w badanej grupie. U konkretnego dziecka efekt może być inny.
Co jeszcze ma znaczenie
- Regularne badania – wadę u dziecka warto kontrolować częściej niż u dorosłego.
- Noszenie okularów przez cały dzień, zgodnie z zaleceniem.
- Czas na dworze i przerwy od patrzenia z bliska.
- Lekkie, odporne na uszkodzenia soczewki z powłoką antyrefleksyjną i filtrem UV – tak dla dzieci zaleca JZO.
O tym, czy takie soczewki są wskazane, decyduje specjalista po badaniu dziecka.
Jeśli wada Twojego dziecka rośnie z roku na rok, umów badanie i zapytaj o możliwości.
